Płynność diamentowej inwestycji – najczęściej zadawane pytania

Sprawa płynności diamentowej inwestycji, czyli możliwości jej zamknięcia w dogodnym dla inwestora momencie, budzi wiele zapytań ze strony osób zainteresowanych ulokowaniem kapitału w diamenty.

Zatem, czy inwestycja ta jest płynna, oraz gdzie, kiedy i za ile sprzedać swój kamień?

Każdy rozsądnie myślący człowiek podejmując decyzję o zainwestowaniu w określone dobro, ma na uwadze przede wszystkim trzy kwestie określane Złotym Trójkątem Inwestycji – patrzy na jej ryzyko, rentowność i płynność.

Złoty Trójkąt

W diamencie ryzyka nie ma wcale. Jeżeli tylko jego właściciel będzie obchodził się z nim prawidłowo, nie zgubi go czy nie podaruje niewłaściwej osobie, diamentowi na pewno nic się nie stanie. Z kolei o jego rentowności świadczą dane historyczne – od ponad stu lat diament nie stracił na swojej wartości, a jego cena rosła stabilnie, średnio od 8 do 16% w skali roku (więcej o inwestycyjnych walorach diamentu w poprzednich częściach diamentowego cyklu).

A co z płynnością?

Ta jest praktycznie natychmiastowa. Inwestor ma kilka możliwości odsprzedaży swojego kamienia, i to niezależnie od tego, w którym miejscu na świecie się znajduje (a diament jest wszak inwestycją bardzo mobilną). Punkty skupu diamentów można znaleźć w Polsce, można też pojechać np. do belgijskiej Antwerpii – kolebki rynku diamentów. Każdy, nawet laik, w tamtejszej dzielnicy Diamond Quarter znajdzie wiele sklepów, który jego diament będą mogły odkupić. Inną możliwością jest zwrócenie się z propozycją odkupu diamentu do firmy, od której ten diament został nabyty. Oczywiście w powyższych przypadkach należy się liczyć z pewnym dyskontem. Szacunkowe ceny diamentów oparte są na wartościach podanych w ogólnoświatowym indeksie cen The Rapaport Diamond Report. Cena wykupu, w zależności od wybranej możliwości, waha się od 90% do 70% aktualnej ceny.

Gdzie sprzedać

Jeszcze korzystniejszą możliwością zamknięcia diamentowej inwestycji jest zwrócenie się o pomoc w jego korzystnej sprzedaży do firmy, od której diament inwestycyjny został nabyty. „Dlatego tak istotne jest, od kogo diament inwestycyjny się kupuje, i czy firma ta oferuje tego rodzaju wsparcie – mówi Adela Brabcova, prezes spółki Diamonds International Corporation Polska – Renomowane firmy z branży dokładnie tłumaczą podczas osobistych spotkań zagadnienie płynności tego rodzaju inwestycji, szacowaną wysokość stopy wzrostu na danej przestrzeni czasu i dyskonta – aby inwestycja ta inwestorowi się kalkulowała. Profesjonalne firmy informują swoich klientów o bieżącej sytuacji na rynku diamentów, wzrostach wartości i ich aktualnych cenach, organizują konferencje i szkolenia dla inwestorów, by ci byli w pełni świadomi posiadanej wartości i możliwości likwidacyjnych” – dodaje Adela Brabcova.

Diamenty

Jeżeli zatem specjalista zajmujący się sprzedażą diamentów prawidłowo, uczciwie wytłumaczy swojemu klientowi, że to inwestycja średnio i długoterminowa, obliczona na 5 lat i więcej, a sam inwestor nade wszystko cenić będzie bezpieczeństwo ulokowanego kapitału, to w oparciu o dane historyczne, jak i prognozy dla rynku diamentów (coraz większy popyt, nieuchronnie zmniejszająca się podaż), inwestor będzie mógł spać spokojnie, ze świadomością, że jego pieniądze są chronione nawet podczas bankowego krachu.

Inwestorzy rzadko sprzedają

„Inną sprawą jest ta, że wcale nie obserwujemy, by nasi klienci kupowali diamenty po to, by po upływie z góry określonego czasu je odsprzedać. Decydując się na zakup diamentów inwestycyjnych, klienci przede wszystkim chcą chronić swoją rodzinę, posiadać finansowe zabezpieczenie, niezależne od wszelkich politycznych i ekonomicznych czynników zewnętrznych – mówi Adela Brabcova z D.I.C. – Oczywiście, bywają też i sytuacje, że klienci z różnych powodów, nie do przewidzenia, potrzebują spieniężyć inwestycję, tu i teraz. Taką możliwość trzeba wziąć pod uwagę decydując się na ulokowanie kapitału w każde dobro inwestycyjne – niezależnie, czy byłyby to diamenty, czy nieruchomości, złoto czy sztuka. Ale diament taką płynność zapewnia” – dodaje Adela Brabcova.