Gigantyczna strata na bitcoinie w kilka sekund

O krypto walucie bitcoin pisałem w poprzednim artykule, wiem że wielu z was nie zniechęciło to i „zainwestowaliście” swoje pieniądze w bitcoiny. Pomimo iż ostatnio nie mam kompletnie czasu na pisanie to postanowiłem zwrócić uwagę tym jeszcze niezdecydowanym, a jednak postrzegającym bitcoina jako formę stabilnej inwestycji na kolejny przykry aspekt „inwestowania” w bitcoin.

10 lutego miał miejsce flash crash na bitcoinie, w ciągu paru sekund notowania spadły z 600 dolarów do zaledwie 100$. 80% w ciągu kilku sekund…

Flash crash ma miejsce wtedy gdy ktoś dokonuje sprzedaży dużego pakietu, w internecie chodzą pogłoski o pakiecie 8 i 25 tyś bitcoinów, co wygenerowało kolejne zlecenia sprzedaży.

Właściwie na rozwiniętych rynkach finansowych również mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem flash crash i nie jest to nic nadzwyczajnego, ale zastanawiające jest w tym przypadku to że taką gigantyczną zmianę ceny mogło spowodować stosunkowo niewielkie zlecenie. Krótko mówiąc rynek jest wyjątkowo płytki i podatny na manipulację.

W takich warunkach nie może być miejsca na postrzeganie bitcoina jako stabilnej inwestycji, bitcoin nie może być remedium na kryzys finansowy. Może być za to tym, do czego został stworzony, czyli formą przesyłania pieniędzy z pominięciem systemu bankowego w dowolne miejsce na świecie do czasu gdy nie zostaną wygenerowane wszystkie bitcoiny bo wtedy: Bitcoin – to nie może się udać?.