Monety Orlen: Ikony polskiej motoryzacji

Czy pamiętacie jeszcze monety Orlenu z serii ikony polskiej motoryzacji? Ja pamiętam doskonale, zrobiłem świetny interes na numizmatyce dla lemingów.

Być może dzisiejszy artykuł będzie brutalny dla wielu z was, być może wielu z was ma jeszcze w posiadaniu te numizmatyczne cuda! Ikony polskiej motoryzacji okazały się z perspektywy czasu doskonałym przykładem na to że numizmatyka ze stacji benzynowej nie jest dobrą lokatą kapitału. Słowa numizmatyka i moneta są w tym wypadku sporym nadużyciem…

Tak się składa że byłem przez długi czas stałym klientem stacji benzynowych Orlen, w związku z tym jak pewnie wielu z was zbierałem bez konkretnego celu punkty na karcie Vitay.

Pewnego razu, a konkretniej w roku 2010, Orlen postanowił zorganizować szumną akcję: Ikony polskiej motoryzacji. Reklamy biły po oczach na każdej stacji benzynowej, sprzedawcy zachęcali do zbierania naklejek, a od czasu do czasu świadomość niezbyt lotnego umysłu lemingów atakowana była przekazem reklamowym ze szklanego ekranu. Krótko mówiąc było głośno o monetach Orlenu. Oto ulotka:

Ikony polskiej motoryzacji

Ikony polskiej motoryzacji

Ponieważ nazbierałem trochę punktów, „stać mnie było” na 2 srebrne „monety” w „ekskluzywnym etui”. Nie zainteresowałbym się tym wcale, gdyby nie to że zauważyłem prawdziwy szał zakupowy na allegro. Znaleźli się śmiałkowie którzy skupowali te monety MASOWO wierząc że robią interes życia.

Pełny komplet „monet” ikon polskiej motoryzacji składał się ze srebrnej monety przedstawiającej zabytkowy model Warszawy oraz 4 wykonane z mosiądzu monety przedstawiające wizerunki samochodów: Syrena, Fiat 125p, Fiat 126p oraz Polonez. Całość dopełniało czerwone, welurowe  etui oraz certyfikaty Mennicy Polskiej wydane do każdej monety. Z czasem została wydana także moneta srebrna pokryta złotem. Przyznam że komplet prezentował się naprawdę ładnie.

Nie zmienia to jednak faktu że Orlen zwietrzył interes i zaczął wydawać kolejne serie zalewając amatorów numizmatyki kolejnymi nakładami.

Kiedy miałem już te komplety w ręku postanowiłem pokazać je znajomym którzy wręcz błagali mnie, dając jednocześnie dobre rady żebym absolutnie nie sprzedawał tych błyskotek bo w przyszłości będą warte koszmarne pieniądze. Niektórzy próbowali je „wyżebrać” powołując się na więzy krwi ;) Ten owczy pęd i błysk szaleństwa w oczach, utwierdziły mnie w przekonaniu że trzeba się tego pozbyć i to szybko!

Dziś niewiele osób pamięta te monety, ale znajdziemy je jeszcze na allegro. Sprawdzając allegro kilka dni temu, znalazłem taki komplecik za 80 zł. Ponieważ nie zbierałem naklejek sam kupiłem kiedyś za kilka złotówek monety mosiężne. Dołożyłem je do ekskluzywnego etui i sprzedałem na allegro po blisko 400 zł za komplet udzielając niezbyt ochoczo niewielkiego rabatu. Przypomnę że to było w czasie trwania akcji promocyjnej Orlenu.

Całą historię opisuje ku przestrodze! Warto ją zapamiętać bo nie znasz dnia ani godziny kiedy jakaś korporacja postanowi zorganizować kolejną, podobną akcję i tylko od Ciebie będzie zależało czy zostaniesz numizmatycznym lemingiem łasym na niewiele warte z kolekcjonerskiego punktu widzenia błyskotki tudzież innego rodzaju paciory…

Wojciech Mich

Autorem tego artykułu jest Wojciech Mich. Prywatny inwestor, pasjonat rynku inwestycji alternatywnych i założyciel serwisu inwestycje alternatywne

Chcesz otrzymywać powiadomienia o podobnych artykułach?
Subskrybuj nasz kanał RSS

Jeżeli uważasz ten artykuł za wartościowy zachęcam Cię do podzielenia się nim ze znajomymi, możesz tego dokonać klikając poniższe ikonki serwisów społecznościowych:

  1. Zuza (Reply) on czwartek 15, 2013

    Tak się zastanawiam… Skoro srebro potaniało, a ta moneta jest srebrna to może watro sobie kupić taki zestaw chociażby ze względu na sam metal szlachetny?

    • Wojciech Mich (Reply) on czwartek 15, 2013

      Zdecydowanie zawartość srebra w stosunku do ceny jest słaba. Z tego co pamiętam to próba tej „monety” to 500. Waga tylko 10 gr. Jeśli rozważasz zakup to czynnik zawartości srebra w stosunku do ceny jest bardzo słaby. W podobnej cenie można mieć uncjową sztabkę srebra lub monetę bulionową próby 999. Całość można oceniać tylko z punktu widzenia kolekcjonera, ale to też nie wygląda dobrze. Wg. mnie nie warto zawracać sobie tym głowy.

  2. Wojciech Mich (Reply) on czwartek 15, 2013

    Jeszcze jedno sprostowanie: używam sformułowania „seria ikony polskiej motoryzacji”. Na certyfikatach widnieje nazwa serii: Kultowe Polskie Samochody, lecz wszyscy kojarzą te monety z nazwy kampanii promocyjnej: Ikony Polskiej Motoryzacji, więc ja również jej używam.

  3. Leon (Reply) on czwartek 15, 2013

    Po pierwsze chyba żaden numizmatyk się na to nie połasił – chyba, że w celu po prostu posiadania, bo ładnie wyglądały;-) Po drugie – dziwi mnie ten szał na punkcie tych monet. Przyznam szczerze, że ja nawet o nich zapomniałem…

    • Wojciech Mich (Reply) on czwartek 15, 2013

      Też o nich zapomniałem, ale ostatnio troszkę głębiej analizuje numizmatykę i pewnego razu przechodząc obok Orlenu… …wspomnienia wróciły ;)



pięć − = 1