Gdzie ulokować oszczędności, aby były bezpieczne?

Istnieje wiele sposobów na oszczędności, ale nie wszystkie są powszechnie znany. Według badań sondażowych najpopularniejsze w Polsce są lokaty bankowe. Okazuje się jednak, że wcale nie musi to być tak bezpieczny sposób, jak mógłby się wydawać. Jak zatem pomnażać swoje oszczędności?

Gdzie najlepiej ulokować oszczędności, aby zapewnić im bezpieczeństwo?

Przechowywanie i pomnażanie oszczędności to bardzo istotny temat oraz umiejętność, bez której trudno zgromadzić kapitał nawet wówczas, gdy można się cieszyć z wysokiego, miesięcznego wynagrodzenia. Sposobów na oszczędzanie jest wiele. Oprócz lokaty bankowej, którą opisujemy poniżej, jedną z opcji jest konto oszczędnościowe. To produkt bankowy prawie całkowicie przypominający standardowy rachunek indywidualny. Różnicą jest to, że konto jest oprocentowane. Zwykle jednak stopy procentowe takich kont są na tyle niskie, że ich działanie staje się prawie niezauważalne. Nie oznacza to, że nie warto z tego sposobu korzystać, lecz przydatne staje się znalezienie dodatkowych metod. 

Ciekawym sposobem na oszczędzanie pieniędzy jest zakup obligacji, czyli dłużnych papierów wartościowych. Obligacje można podzielić na obligacje Skarbu Państwa oraz obarczone nieco wyższym ryzykiem inwestycyjnym obligacje korporacyjne, m.in. notowane na tzw. małym parkiecie New Connect w Warszawie. Warto zwrócić uwagę nie tylko na stopę oprocentowania, ale także to, czy obligacje skarbowe są indeksowane inflacją. W przeciwnym razie czynniki proinflacyjne mogą z czasem skutecznie zabrać wypracowany zysk zwłaszcza, że są to produkty zwykle o średnim horyzoncie czasowym inwestycji.

Dlaczego lokata bankowa to ryzykowny sposób na ulokowanie oszczędności?

Lokata bankowa jest bardzo uwielbianym produktem przez miliony Polaków. Wielu z nich nie zdaje sobie jednak sprawy, że przeznaczając oszczędności właśnie na lokatę, może dojść do sytuacji, w której nie tylko się nie zyska, ale i straci! Na czym to polega?

Wysokość oprocentowania lokat bankowych zwykle nie przewyższa 3 – 3,5%. Tego rodzaju oferty współcześnie zwykle i tak występują w terminowych promocjach niektórych banków. Często można spotkać się z lokatą 2,5% w skali roku. Przeznaczając na taką lokatę np. 10 tys. złotych, po roku wcale nie otrzymuje się 10250 złotych. Od kwoty dodanej – 250 złotych w tym wypadku – bank pobiera jeszcze tzw. podatek Belki w wysokości 19%. To jednak nie wszystko – jeżeli poziom inflacji przez rok wynosił np. 3,5%, oznacza to, że wartość zgromadzonych oszczędności uległa zmniejszeniu. Do tego należałoby także doliczyć zmiany w zakresie realnej siły nabywczej pieniądza, na którą niekorzystanie wpływają różne inne czynniki inflacyjne. W praktyce zamiast pomnożenia kapitału może się okazać, że po roku przykładowe ok. 10200 złotych będzie miało wartość nawet ok. 9500 złotych. 

W co inwestować, aby pomnażać oszczędności?

Aby bez żadnego wstydu móc odpowiedzieć na pytanie, ile macie oszczędności w wieku 30 lat (lub w innym wieku), nie obędzie się bez akceptacji ryzyka inwestycyjnego. Szukając miejsca, gdzie najlepiej ulokować pieniądze, można rozejrzeć się wśród funduszy inwestycyjnych. W zależności od profilu działalności inwestują one środki swoich klientów w papiery wartościowe, inne fundusze, surowce, indeksy giełdowe, a czasem także inne instrumenty. 

Jeżeli pragnie się samemu rozważyć, w co inwestować, do wyboru pozostają np. papiery wartościowe (akcje) spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartośćiowych w Warszawie. Inwestować można również w surowce, indeksy i akcje firm notowanych na giełdach zagranicznych, jednak ta ostatnia opcja często wiąże się to z wyższymi kosztami transakcyjnymi. Do alternatywnych sposobów inwestowania, wymagających specjalistycznej wiedzy, należy zakup dzieł sztuki, alkoholi (wina, whiskey), diamentów czy samochodów. Z kolei do jednych z najbardziej ryzykownych inwestycji należy handel walutami zwłaszcza, gdy korzysta się z lewaru. Jeszcze innym sposobem jest inwestowanie w start-upy.

Jak oszczędzać, aby szybko zobaczyć efekty?

Inwestowanie w dobie potencjalnej recesji może być utrudnione. Tym bardziej, jeśli liczy się na natychmiastowe zyski. Najlepsi inwestorzy i traderzy wszechczasów zawsze podkreślali, że najważniejsze w inwestowaniu to nauka tego, jak pieniędzy nie tracić – wówczas ich wartość będzie rosła. Szybkie efekty to zwykle wysokie ryzyko utraty oszczędności. Relatywnie bezpiecznym sposobem na odnotowywanie zysków w bliskim terminie może być wynajem nieruchomości. Opłacalność uzależniona jest jednak od koniunktury.